Magiczne drzewo głosu

26 września 2016

Gdy się rodzimy, jako pierwszy, po główce i reszcie ciała, wydobywa się z nas głos. I to nie byle jaki głos – to jest wielki okrzyk życia! Wielki krzyk – OTO JESTEM.  Głos z otwartego gardła tego małego ciałka jest tak mocny i przenikliwy, że słychać go dwie przecznice dalej. Przepona małego człowieka wypycha z siebie […]

Gdy się rodzimy, jako pierwszy, po główce i reszcie ciała, wydobywa się z nas głos.

I to nie byle jaki głos – to jest wielki okrzyk życia! Wielki krzyk – OTO JESTEM. 

Głos z otwartego gardła tego małego ciałka jest tak mocny i przenikliwy, że słychać go dwie przecznice dalej. Przepona małego człowieka wypycha z siebie wielką moc, a ciało i głos są połączone w jedną całość.


Głos jest jedyną „substancją”, która wychodzi z ciała jako słyszalna, ale niewidoczna.
Nie ma nic bardziej wewnętrznego, bardziej przenikającego nasze ciało niż dźwięk naszego głosu. Tylko ruch może w pewnych aspektach konkurować z głosem, jako ten, który również pochodzi z głębi naszego ciała. Lecz ruch prawie zawsze widać, a głos jak magiczna materia, pozostaje nieco tajemniczy, gdyż nie możemy go zobaczyć. Żaden zapis dźwięku głosu nie jest w stanie naraz pokazać tego, co faktycznie dzieje się w naszym ciele, umyśle, mózgu, duszy i ciele energetycznym, kiedy śpiewamy.

Gdy intonujemy zwykły dźwięk AAAA przez, powiedzmy, 5 minut, co się w nas wydarza?
Pracują struny głosowe i język. Fala dźwiękowa, wzmacniana przez nasze rezonatory, rozchodzi się w powietrzu i w naszym ciele. Czujemy przypływ energii. Może zrobić się nam gorąco. Lub zimno. Pracują płuca, bo musimy oddychać. Uruchamiamy potężną machinę. Zaczynamy czuć drgania w różnych częściach ciała, gdyż budzą się nasze rezonatory.

A co może się jeszcze wydarzyć?
Może nam się przypomnieć zakopana w ciele emocja, może zachcieć nam się płakać, albo śmiać, możemy się rozzłościć, możemy poczuć „kulkę” w gardle, poczuć smutek.. Na poziomie energetycznym nasze ciało, dzięki drganiom dźwięków z wewnątrz, może podnieść swoje własne wibracje. Możesz poczuć ożywienie, a nawet przypływ mocy. Być może wejdziesz na wyższy poziom postrzegania samego siebie – jako tego, który stwarza świat od wewnątrz, a nie jest stwarzany przez zewnętrzny świat. A być może nawet doznasz spokoju i wielkiego rozluźnienia ?
Albo nic. Nic nie poczujesz. A przynajmniej tak ci się będzie wydawało.

To scalenie z głosem na powrót jest jakby przywróceniem sobie siły sprawczej. Gdy mogę mocno rozwibrować głos siłą własnego ciała (i dzięki całej maszynerii strun, krtani, przepony i płuc), to daję mocny sygnał otoczeniu, że bardzo stanowczo istnieję na świecie. Mogę się wypowiadać, mogę płakać, mogę głośno się śmiać, mogę krzyczeć z wściekłości. Mogę decydować od wewnątrz. Mogę być sobą.

Gdy scalamy się z głosem, pojawia się w nas trzon, niezachwiana oś, która może stać się Twoim pionem energii, słupem mocy, tunelem połączenia ze światem. Działasz wtedy od siebie – do świata. Świat tak łatwo cię nie ruszy, nie zmąci tego pionu, gdy zbudujesz go jako trwałą, choć niewidzialną dla oka tkankę. Tkanka ta wyczuwalna jest jednakże na duchowym poziomie. To coś na kształt wewnętrznego drzewa – głos wrasta w nasze ciało jak pień, korzenie i konary. Drzewo rozrasta się z czasem, uziemiając cię korzeniami, powiększając cię konarami. Gałęzie wnikają w twoją strukturę, otwierając nowe przestrzenie wolności i ekspresji. Otwierają twoje gardło, twoje serce i umysł. Im bardziej drzewo rośnie, tym bardziej ty kwitniesz. Im bardziej wrasta w ziemię, tym mocniej czujesz uziemienie i osadzenie. Im solidniejszy pień, tym mniej miejsca na zewnętrzne wpływy. Czujesz większą moc i możesz przekazywać swoje owoce innym, bez strachu, że coś stracisz. Bo wiesz, że im więcej masz gałęzi, tym więcej możesz z siebie dać, a nektar z twoich owoców nigdy się nie wyczerpuje.

Kiedy jesteś tak silnym drzewem – cóż może cię ruszyć?

Kiedy czujesz ugruntowanie – nic nie może Cię wyrwać z korzeniami.
Kiedy masz pień i konary o średnicy swojej świadomości – jesteś już tylko coraz bardziej sobą.

Stój. Rośnij. Rozkwitaj.
Śpiewaj.

Ostatnie wpisy